ALemiasto.pl

Powalczymy o wyższe cele

W zespole chciałby mieć walecznych zawodników z odpowiednim przygotowaniem motorycznym i dyscypliną taktyczną. Mówi jasno i otwarcie, że w Sokole nie będzie testów w nieskończoność. Jednocześnie zapowiada, że jego celem jest walka o wyższe cele niż utrzymanie. Mariusz Wilkowiecki, trener Sokoła Aleksandrów liczy, że postawą piłkarzy będzie mile zaskoczony niż głupio rozczarowany.

Rozmawia Michał Kiński
Na początku przygotowań został zorganizowany przez klub tzw. casting, w którym każdy z kandydatów mógł się sprawdzić i zdobyć uznanie w oczach trenera. Jak oceni Pan egzaminy wstępne na piłkarza Sokoła?
Od środy do piątku (24-26 czerwca) odbyły się testy, które miały wyłonić kadrę. Testowanych było około 25 osób na nasze nominalne pozycje, na których mamy braki. Testy nie wypadły okazale, aczkolwiek w dalszym ciągu bierzemy kilka osób pod uwagę. Jednak nie byli to zawodnicy, którzy moim zdaniem podołają zmaganiom na drugoligowych boiskach.

W sobotę (27 czerwca) rozegraliście pierwszy sparing z Turem Turek, który zakończył się porażką 1:3. W tym meczu wystąpiło kilku testowanych zawodników.
Tak, osoby które wyróżniły się w testach zagrały w sparingu. Nie wypadli za dobrze. Nie widać po nich, że to zawodnicy, którzy udźwigną ciężar gry i wniosą wiele dobrego do drużyny. Mam dylemat.

Jakich poszukuje trener zawodników?
Poszukuję motorycznie przygotowanych zawodników, walecznych ze zmysłem i dyscypliną taktyczną, którzy będą podwyższać swoje umiejętności. Przy naszych doświadczonych piłkarzach na pewno mogą czegoś się nauczyć i skorzystać.

Na jakie pozycje są poszukiwani zawodnicy?
Potrzebujemy w każdej formacji po jednym zawodniku. Do środka pomocy poszukiwany jest piłkarz, który potrafi przytrzymać grę i odpowiednio pokierować. Na pewno chciałbym pozyskać napastnika i obrońcę do środka obrony.

Która formacja według trenera musi odgrywać najistotniejszą rolę w drużynie Sokoła?
Uważam, że druga linia, która w ubiegłej rundzie nie była dominująca. Druga linia odgrywa bardzo ważną rolę, bo jest takim łącznikiem między linią ataku a linią obrony. Praktycznie przez środek pola najczęściej są rozgrywane akcje.

Jakie sparingi czekają Sokół przed startem ligi?
Będzie pięć sparingów. Postawiłem nie na ilość tylko na jakość. Zawodnicy wiedzą, że nie będzie dla nich testów w nieskończoność. Mamy pięć meczów i te mecze mają oddać obraz naszego przygotowania. Oprócz Tura Turek zagramy z Zawiszą Bydgoszcz, MKS Kutno, Omegą Kleszczów i na koniec z Olimpią Grudziądz.

Na razie trener prowadzi sam zespół, ale czy asystent jest brany pod uwagę?
Na pewno przydałby się asystent. Nawet kilka osób do mnie dzwoniło z gratulacjami za utrzymanie i proponowało mi pomoc w drużynie. Jednak klub nie może sobie pozwolić na zatrudnienie jeszcze jednej osoby z racji skromnego budżetu. Aczkolwiek nauczyłem się w pracy trenera, że ufam tylko sobie. Nie przeszkadza mi, że nie mam asystenta. Te obowiązki udaje mi się godzić. Ubolewam nad tym, że mam mniejsze możliwości niż inne kluby. Jako jeden z nielicznych drugoligowych klubów nie wyjeżdżamy na żadne zgrupowanie.

Czy na dzień dzisiejszy zarząd klubu postawił cel przed trenerem i drużyną? Utrzymanie, a może awans…
Nie było jeszcze takiej rozmowy, czekamy jak wszystko zostanie dopięte na ostatni guzik i będziemy mogli wystartować w rozgrywkach. Ja sobie wyznaczyłem taki cel, że na pewno nie będziemy walczyć o utrzymanie. Jednak boisko zweryfikuje, wolę być mile zaskoczony niż głupio rozczarowany. Wszystko okaże się, jak wystartujemy.

Dziękuję za wywiad i życzę powodzenia.
Dziękuję również.


Galeria