ALemiasto.pl

Narkomani i alkoholicy w Bełdowie?

Burzliwie przebiegło poniedziałkowe zebranie we wsi Bełdów, dotyczące planów związanych z budynkiem po byłym ośrodku zdrowia. Od wybudowania ponad 3 lata temu nowej przychodni nie było koncepcji na zagospodarowanie starych pomieszczeń, a nieużytkowany budynek przez lata niszczał i wymagał pilnych remontów. Władze Gminy planowały sprzedaż nieruchomości, ale wywołało to sprzeciw mieszkańców, dlatego też wycofano się z tego pomysłu. Teraz budynek ma zostać wydzierżawiony na wiele lat organizacji pozarządowej.

Mieszkańcy sołectwa, którzy licznie przybyli na spotkanie, nie ukrywali swojego oburzenia. Jak podkreślali docierają do nich jedynie szczątkowe informacje. Emocji w całej sprawie dodawały krążące wiadomości o możliwym przeznaczeniu budynku na detoksykacyjny ośrodek pomocowy dla osób z problemami alkoholowymi i narkotykowymi.

Na zebraniu stawili się przedstawiciele Fundacji Osób Społecznie Aktywnych (F.O.S.A.), która ma być dzierżawcą budynku starej przychodni.
- Współpracujemy z wieloma organizacjami z terenu Aleksandrowa Łódzkiego i województwa. Postanowiliśmy utworzyć tu inkubator organizacji pozarządowych. Docelowo mają to być 4 organizacje. Wydaje nam się, że to bardzo dobre miejsce do tego celu - wyjaśniał Wojciech Łukaszewicz, Prezes Zarządu F.O.S.A. - Oprócz tej inicjatywy, dwa stowarzyszenia działające w Aleksandrowie Łódzkim utworzyły Spółdzielnię Socjalną Incepcja, która właśnie w Bełdowie ma siedzibę. Spółdzielnia ta zajmuje się osobami niepełnosprawnymi, którym daje zatrudnienie przede wszystkim w zakresie wykonywania porządków. Z kolei sama Fundacja F.O.S.A. swoje działania kieruje m.in. na rzecz osób niepełnosprawnych oraz osób uzależnionych i ich rodzin - dodał.

Takie wyjaśnienia nie zadowoliły bełdowian, którzy domagali się dokładniejszych informacji. Zarzucali Prezesowi Fundacji brak odpowiedniego przygotowania.
- Na razie usłyszeliśmy wiele ogólników, które wyczytać możemy. A teraz byśmy chcieli usłyszeć konkrety - apelował jeden z mieszkańców. - Co będzie się działo w tym budynku? Dokładnie - co Państwo planujecie?

- Nasze organizacje nie chcą tutaj przyjść, żeby Państwa przekonywać do narkomanów. Narkomanów tutaj nie będzie - wyjaśniał dalej Łukaszewicz. - Nawet nie zamierzaliśmy leczyć, radzić narkomanom co mają robić. Dawać im strzykawki lub zabierać. Nie ma narkomanów w ogóle w naszym pomyśle. Bardzo proszę o zaprzestanie roznoszenia różnych wieści w formie plotek, że tu przyjdą i zrobią jakieś "wielkie boom" w Bełdowie - dodał. - Nie współpracujemy, nie współpracowaliśmy i nie będziemy współpracować z sądem jakimkolwiek, w związku z tym nie ma takiej możliwości, żebyśmy mogli realizować zadanie przymusowego leczenia kogokolwiek od czegokolwiek. Kolejną rzeczą, trzecią, którą mogę zagwarantować jest to, że nie zdarzy się tu żadna osoba pijana. Natomiast to czy będzie uzależniona od alkoholu czy nie to już jest inna sprawa.

Mieszkańcy Bełdowa mają żal do władz Gminy Aleksandrów Łódzki, że w tej ważnej sprawie nie przeprowadzono konsultacji społecznych. Co więcej, obecni na spotkaniu burmistrz Lipiński i poseł Hanajczyk wcielali się w rolę rzeczników Fundacji, aktywnie broniąc organizacji, co u wielu uczestników spotkania wywołało zdziwienie.

Bełdowianie podkreślają, że budynek znajduje się w centralnej części wsi i ma dla nich ogromne znaczenie kto i w jaki sposób będzie go użytkował.
- Wszystkim nam zależy na tym, aby pozostał on w rękach władz samorządowych, a przez to mógł w przyszłości tej bliższej i tej odległej, za czasów kolejnych kadencji władz samorządowych, spełniać funkcje społecznie użyteczne dla nas - mieszkańców zatroskanych o losy całej naszej "małej ojczyzny" - czytamy w petycji skierowanej do władz Gminy. Z kolei pod listą protestacyjną przeciwko możliwemu utworzeniu stacjonarnego ośrodka detoksykacyjnego w miejscowości Bełdów zaledwie w ciągu kilku dni podpisało się ponad 400 osób.

W całej sprawie pozostaje wiele niejasności, niedopowiedzeń, a brak transparentności podejmowanych dotychczas działań dodaje tylko niepotrzebnych emocji. Bez odpowiedzi pozostaje także wiele pytań.

Jaki będzie finał?

Jedno w całym tym zamieszaniu jest pewne. Aktywna postawa bełdowian i ich zaangażowanie nie poszły na marne. Władze Gminy dały mieszkańcom 3 miesiące na przedstawienie swojej koncepcji dotyczącej funkcjonowania budynku po dawnym ośrodku zdrowia.
- Dajcie nam troszkę czasu, my tutaj jako społeczność damy radę, na pewno wymyślimy coś ciekawego, ale coś co będzie nam odpowiadało - apelowała w imieniu zebranych jedna z uczestniczek spotkania.

Czy ich pomysły zostaną potraktowane poważnie, czy może okaże się, że sprawa od dawna jest już przesądzona? Odpowiedzi na te pytania uzyskamy już w przyszłym roku.

Galeria