ALemiasto.pl

Przybywa potrzebujących

W aleksandrowskiej noclegowni dla bezdomnych panuje pełna mobilizacja. Placówka wygospodarowała siedem miejsc dla osób, które zechcą się tu schronić przed zimnem. Przyjęty zostanie każdy, nawet jeśli będzie od niego czuć alkohol. Ale w takim przypadku będzie mógł co najwyżej skorzystać z krzesełka w ciepłym korytarzu.

–W noclegowni przebywa obecnie 10 mężczyzn i 2 kobiety – mówi Krystyna Buda-Sowa, rzecznik aleksandrowskiego magistratu. – To osoby, które przestrzegają obowiązującego tu bezwzględnego zakazu spożywania alkoholu. Noclegownia nie przyjmuje osób pijanych, ale podczas siarczystych mrozów od tej zasady robimy odstępstwo. Nietrzeźwi mogą wejść i ogrzać się w korytarzu, ale na miejsce do spania nie mają szans. Jeśli ktoś jest upojony, placówka organizuje takiemu delikwentowi przewóz do izby wytrzeźwień.

Bezdomni przebywający w noclegowni mogą liczyć na łóżko, pościel, ciepłą kąpiel i dwa posiłki dziennie. W zamian muszą jednak wykonywać prace społeczne – pomagają odśnieżać, posypują piaskiem chodniki, palą w koksownikach rozstawionych przy przystankach komunikacji miejskiej. Z pracy zwolnieni są jedynie niepełnosprawni.

Z dnia na dzień rośnie też liczba osób korzystających z prowadzonej tu darmowej jadłodajni. Codziennie przygotowuje ona około 100 litrów zupy. Litr zupy na osobę plus bochenek chleba – to porcja przysługująca każdemu, kto przychodzi do jadłodajni.

Jednak nie można korzystać z niej bez wcześniejszego zgłoszenia się po talon wydawany przez Ośrodek Pomocy Społecznej. Pieniądze na utrzymanie kuchni i noclegowni pochodzą z budżetu gminy.

(JAZ)



Galeria