Blisko trzy godziny trwały negocjacje z 38-letnim mieszkańcem Aleksandrowa Łódzkiego, który wszedł na dach dwupiętrowego budynku i groził samobójstwem. Przybyli na miejsce policjanci próbowali nawiązać kontakt z desperatem. Zgodził się on, by na dach budynku wszedł jeden z funkcjonariuszy. Wyznał mu, że przyczyną zamiaru targnięcia się na życie są
nieporozumienia z konkubiną.
Mężczyzna wielokrotnie podchodził do skraju dachu odgrażając się, że skoczy. Dzięki perswazji policjantów 20 minut po północy niedoszły samobójca dobrowolnie zszedł z dachu. Został przewieziony do szpitala.
[JAZ]
$reklama
- Autor: Tomasz Dominowski
- Data dodania: 26.08.2010 21:07:29
- Źródło: Express Ilustrowany
Galeria