Uporządkowano ponad 3 kilometry ulic, i to nie tylko tych znajdujących się w zarządzie gminy. Ekipy porządkowe pojawiły się także na ulicach będących w gestii innych administratorów – powiatu i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych.
– Nie chcemy czekać, aż właściwi zarządcy przyślą do Aleksandrowa swoich ludzi, by uprzątnęli ulice, bo to może potrwać nawet do wakacji – mówi Krystyna Buda-Sowa, rzecznik aleksandrowskiego magistratu. – Dlatego postanowiliśmy zrobić to własnymi siłami i na własny koszt. Aby robota szła sprawniej, wynajęliśmy nawet samochodową zamiatarkę. Pojazd przyjechał z firmy drogowej w Poddębicach i w kilka godzin uprzątnął to, co pozostało po zimowym posypywaniu dróg na ich poboczach.
(JAZ)
- Autor: Tomasz Dominowski
- Data dodania: 11.04.2009 16:48:06
- Źródło: Express Ilustrowany
Galeria