wiadomości
nasze miasto
alternatywy 44
spał "2000"
Młodzi Przeds.
serwis Alemiasto
ostatnio zarejestrowani
najczęściej komentowane
sonda
ALemiasto.pl > Newsy> Kolejne akcje partnerstwa
Kolejne akcje partnerstwakultura
źródło: Partnerstwo na rzecz Aleksandrowa Łódzkiego / dodał: Tomasz Dominowski
19.08.2011 23:35:57

Janusz Cybull Skwira urodził się w Inowrocławiu, wychowywał w Gniewkowie - Toruniu, a mieszka w Łodzi. Jest obywatelem świata, zawsze przyjazny, uśmiechnięty, otwarty i szalony. Członek grupy "Na odległość", poeta, autor tekstów i muzyki. Śpiewa piosenkę autorską, turystyczną, poezję.
W sobotę poza swoimi kompozycjami zaprezentuje utwory Jacka Kaczmarskiego, Tadeusza Woźniaka, Starego Dobrego Małżeństwa. Partnerstwo na rzecz Aleksandrowa serdecznie zaprasza na ten wieczór pełen dobrej muzyki i poezji.
"Przebiegum życiae"
Z kolei 26 sierpnia br. (w piątek) o godzinie 20 również w Herbaciarni Klimaty pokazany zostanie kolejny monodram absolwenta łódzkiej Filmówki Bartłomieja Błaszczyńskiego "Przebiegum życiae", w którym rozlicza się on ze współczesną polskością zderzoną z rzeczywistością emigracji. Jest ona jak skok na główkę do lodowatej wody.
Adaptacji groteskowej powieści Piotra Czerwińskiego o tym samym tytule dokonał sam aktor, starając się zachować Vonneguthowski klimat podróży po wrogiej Irlandii i równie wrogiej Polsce.
Bohater (Konrad) opowiada o historii swojego przyjaciela Gustawa, czterdziestoletniego ekonomisty, który z dnia na dzień traci wszystko co ma i podejmuje kuriozalną decyzję o wyjeździe na Wyspy. Pełen nadziei i dobrych myśli jeszcze nie wie, co czeka go w promised landzie, krainie bajabongo.
Symbolika Konrada/Gustawa jest tylko jednym z aspektów ponadczasowości tekstu. Świadczy o niej także nawiązania do Małego Księcia i poszukiwanie przez głównego bohatera tożsamości ojczyźniano-europejskiej, ale także zwykłego męskiego rytuału przejścia, dzięki któremu Konrad "dorasta, poważnieje, a nawet żałośnieje", jak Gustaw.
Gorzko-gorzki wydźwięk monodramu pomaga zrozumieć bezcelowość naszego "siedzenia na zmywaku" i realistycznie spojrzeć na prawidła, którymi kierują się tubylcy w relacji z poszukującymi pracy polakami. "You know? Czasem czuję się, jak ci wywiezieni z Afryki na slave shipach, tylko, że my jesteśmy self-made niewolnikami dwudziestego pierwszego wieku. I nawet nie trzeba było nas podbijać, wystarczyło nas kupić". Dokąd zaprowadzi nas ta pisana ponglishem (spolszczonym angielskim) historia?
reklama
komentarze
dodaj komentarzbrak komentarzy
dział reklamy
Jesteśmy otwarci na wszelką formę współpracy. Zachęcamy do umieszczania reklamy w serwsie ALemiasto.pl
REDAKCJA
red.alemiasto@tlen.pl
red.alemiasto@tlen.pl









