Zamów reklamę 508 860 500
brak sond
ALemiasto.pl > Newsy > Sokół uległ ŁKS Łódź
źródło: / dodał: Kamil Nowacki
08.03.2015 21:42:27
W sobotnie przedpołudnie zawodnicy Sokoła Aleksandrów rozegrali swój ostatni mecz kontrolny przed startem rundy rewanżowej w III lidze (gr. łódzko-mazowiecka). Podopieczni trenera Michała Bistuły zmierzyli się z Łódzkim Klubem Sportowym, a więc ligowym rywalem, z którym zagrają o punkty dokładnie 22 kwietnia, o godz. 17:30.

Już w szóstej minucie zielono-biali stanęli przed szansą na otworzenie wyniku. Piłkę ręką przed polem karnym zagrał jeden z łodzian, a do rzutu wolnego podszedł Łukasz Chojecki. Dobrze spisał się jednak Adam Sekuterski, który sparował uderzenie na rzut rożny. Mimo to akcja toczyła się raczej w środku pola, a żadna z drużyn nie zdołała zagrozić bramce rywala, aż do dwudziestej szóstej minuty. Wtedy to błąd przy wyprowadzaniu piłki popełnił Sebastian Ostrowski. Piłkę przejął Przemysław Różycki i zagraniem w "uliczkę" uruchomił Łukasza Staronia. Snajper biało-czerwono-białych przegrał pojedynek sam na sam z golkiperem Sokoła, jednak odbita futbolówka trafiła wprost pod nogi Mauricio Martinsa, a pozyskany przez ŁKS w zimowym okienku transferowym Brazylijczyk, nie miał problemów ze skierowaniem jej do pustej bramki. W trzydziestej pierwszej minucie z powodu uraz boisko przedwcześnie opuścić musiał kapitan zielono-białych - Piotr Golański. Jego miejsce na placu gry zajął Przemysław Woźniczak. Niespełna sześćdziesiąt sekund później przed polem karnym ŁKS faulowany był Oskar Osowski. Do stałego fragmentu gry ponownie podszedł Chojecki, lecz tym razem przeniósł futbolówkę wysoko nad poprzeczką. Chwilę później groźnie skontratakowali łodzianie. Piłkę na lewą stronę boiska do Różyckiego rozrzucił Aleksander Ślęzak. Skrzydłowy gospodarzy oddał ją Staroniowi, a ten uderzeniem zza pola karnego próbował zaskoczyć Ostrowskiego, bezskutecznie. W 42. minucie bliski doprowadzenia do wyrównania był Osowski. Po jego strzel futbolówka odbiła się jeszcze rykoszetem od jednego z łodzian i nieomal zaskoczyła lekko wysuniętego Sekuterskiego. W 45. minucie aleksandrowianie dopięli swego. Po zamieszaniu w obrębie "szesnastki", tor lotu piłki przeciął Karol Kwiatkowkski, zaskakując bezradnego Sekuterskiego.

Po zmianie stron spotkanie nadal należało do wyrównanych. W pięćdziesiątej pierwszej minucie ponownie zakotłowało się w polu karnym łodzian. Czyhającemu na strzał Michałowi Wrzesińskiemu futbolówkę zabrał Samuel Obi Uche. Uderzenie Nigeryjczyka był równie mocne, co niecelne. Dosłownie sto osiemdziesiąt sekund później ponownie do bramki Sokoła trafił Martins, lecz tym razem arbiter główny gola nie uznał, odgwizdując pozycję spaloną. Jak głosi stare piłkarskie porzekadło, co się odwlecze, to nie uciecze. W kolejnej akcji błąd popełnił Damian Bierżyński, który wybił piłkę wprost pod nogi Ślęzaka. Defensywny pomocnik ŁKS miał sporo miejsca i mógł dokładnie przymierzyć, posyłając futbolówkę tuż przy lewym słupku bramki strzeżonej przez Krystiana Karolaka. Aleksandrowianie mogli odpowiedzieć już kilka chwil później. Piłkę w pole karne dogrywał Damian Pawlak, ale zmierzający do niej Obi Uche został uprzedzony przez Sekuterskiego. W siedemdziesiątej drugiej minucie prawą stroną szarżował Dawid Sarafiński. Skrzydłowy minał dwóch rywali, lecz zbyt długo czekał z oddaniem strzału i łodzianie musieli zadowolić się jedynie rzutem rożnym. Na kilka minut przed zakończeniem spotkania ponownie próbkę swoich możliwości dał Sarafiński. Zawodnik ŁKS wpadł w pole karne zielono-białych, jednak tam przegrał indywidualny pojedynek z Karolakiem. W ostatnich sekundach szczęścia próbował także Adam Patora, jednak minimalnie przestrzelił.

Podopiecznym trenera Michała Bistuły pozostał jedynie tydzień, aby wyeliminować z gry pewne mankamenty. W niedzielę (15 marca) o godz. 11 aleksandrowianie zainaugurują rundę wiosenną trzecioligowych rozgrywek wyjazdowym meczem z Lechią Tomaszów Mazowiecki.

ŁKS Łódź - Sokół Aleksandrów 2:1 (1:1)
Bramki: Mauricio Martins (26. min), Aleksander Ślęzak (55. min) - Karol Kwiatkowski (45. min)

Łódzki Klub Sportowy: Adam Sekuterski - Szymon Salski, Robert Sierant, Marcin Zimoń - Przemysław Różycki (57. min Kamil Cupriak), Artur Golański (68. min Dominik Głowiński), Aleksander Ślęzak, Bartosz Bujalski (68. min Adrian Filipiak), Dawid Sarafiński - Mauricio Martins, (75. min Oskar Szumer), Łukasz Staroń (64. min Adam Patora)

Sokół Aleksandrów: Sebastian Ostrowski (46. min Krystian Karolak) - Damian Bierżyński (61. min Mateusz Stępień), Piotr Golański (31. min Przemysław Woźniczak), Piotr Klepczarek (74. min Jakub Indraszczyk), Karol Kwiatkowski (46. min Michał Wrzesiński), Damian Knera (46. min Mikołaj Zwoliński), Oskar Osowski (74. min Jakub Rogalski), Damian Pawlak (60. min Bartłomiej Gajewski), Marcin Pękała (64. min Rafał Serwaciński), Łukasz Chojecki (64. min Mateusz Miłosz) - Samuel Obi Uche (74. min Michał Łągiewczyk)


Foto: MW


comments.gif, 1,4kB5 read.gif, 1,5kB 2039 print.gif, 1,4kB

Komentarze ostatnie 24h

comments_item.gif, 1,3kB
09.03.2015 17:25
Domino IP: 77.253.87.*

To dziady piszą że od 16 do 18 mozna kupic karnet poszedłem dziś a tu zamknięte !

dodaj odpowiedź
comments_item.gif, 1,3kB
12.03.2015 11:00
kamil IP: 192.162.151.*

AP w lidze wygrywa glownie mecze przez walkower lub ustawienie meczu zeby nie bylo awantury i zdewastowania miasta w ktorym graja.. dobrze to bylo widac w meczu w Aleksie jak sedzia robil wszystko zeby mecz skonczyl sie wygrana druzyny z lodzi...kto byl na meczu dokladnie wi o co chodzi...

dodaj odpowiedź