
Uroczystość rozpoczęła procesja wprowadzenia księdza Drucha na urząd proboszcza. W swym pierwszym kazaniu obiecał umacniać wspólnotę parafialną oraz budować dobre relacje z lokalną władzą i wszystkimi organizacjami. Następnie nowy proboszcz – zgodnie z przepisami prawa kanonicznego – złożył wyznanie wiary oraz przysięgę wierności, a jako symbol objęcia parafii otrzymał klucze do świątyni.
Na mszę przybyło bardzo wielu parafian. Wśród nich byli przedstawiciele lokalnych władz na czele z obecnym burmistrzem. W pierwszej ławce zasiedli członkowie Prawa i Sprawiedliwości (między innymi poseł Marek Matuszewski). Obecne były również poczty sztandarowe ze wszystkich aleksandrowskich szkół oraz straży pożarnych wraz z orkiestrą dętą oraz znajomi i przyjaciele nowego proboszcza z powiatu bełchatowskiego.
Tym razem w kościele zjawiło się mnóstwo oficjalnych delegacji, których brak można było dostrzec na pogrzebie ks. Prałata Ruckiego. Mowa oczywiście o aleksandrowskich delegacjach.
Galeria
komentarze
dodaj komentarzPatrząc na twarze ludzi w kościele przychodzi mi do głowy myśl, czy nowemu proboszczowi uda swoimi działaniami obniżyć choć trochę średnią wieku obecnych na mszy ?
Drogi Hugo, trafiasz w sedno spraw, na które od wielu lat zwracam uwagę, kiedy z kimkolwiek rozmawiam o religii. Z czym bowiem kojarzy się młodzieży kościół? Po naiwno-dziecięcym czasie I komunii przychodzi coś, co jest jedna wielką pomyłką.Bierzmowanie. Z nazwy i założenia sakrament umocnienia w świadomym uczestnictwie w życiu religijnym. W praktyce, sakrament pożegnania z kościołem. Obowiązkowe chodzenie na msze, roraty, różaniec, majowe itp. Zdawanie egzaminów i wreszcie szczyt absurdu (przynajmniej u nas) czyli pisanie podań do ks. biskupa, a w praktyce do ks. Sławomira. Byłem kiedyś świadkiem czegoś takiego i powiem szczerze, to większej farsy nie widziałem. Mierzenie szerokości marginesu i czepianie się każdego słówka. Duża część młodych robi to dla świętego spokoju, dla rodziców, żeby móc zostać chrzestnymi itd. itp. Miejsca na głębszą refleksje religijna brak. już w następną niedzielę po takim "umocnieniu", 3/4 bierzmowanych brak już w kościele. A wszystko to w czasach, kiedy religii jest w szkole więcej niż 80% przedmiotów szkolnych. W liceum mamy 3x2 godziny czyli w tzw. cyklu 6 godzin. Więcej jest tylko polskiego, matmy, jednego z języków. Mojej fizyki jest 3 lub 4 godziny w cyklu, podobnie z innymi. Jeśli dodatkowo religijność kojarzy się młodym z szopkami pod krzyżem, moherowymi beretami, Rydzykiem, Kaczyńskim zawłaszczającym sobie religię katolicką do własnych politycznych potrzeb, to nie ma co się dziwić.
I jeszcze jedno. W religii, jak rzadko gdzie liczy się dobry przykład, coś co pociąga i wciąga. Śp. ks. Rucki cytował często w kazaniach z okazji chrztu łacińską maksymę: verba docent, exempla trahunt - słowa uczą przykłady pociągają. Jaki przykład czerpią młodzi z ludzi firmujących swoimi osobami kościół? Szkoda gadać. Oczywiście jest dużą niesprawiedliwością obarczanie wszystkich duchownych postępkami nielicznych "czarnych owiec". Niestety w kościele instytucjonalnym panuje wciąż praktyka zamiatania brudów pod dywan. Hierarchowie zdają się nie zauważać występków swoich podwładnych lub wyciszają sprawy, a to zraża wiernych, zwłaszcza młodzież. Biskupi chętnie wówczas przypominają, że kościół to wspólnota wszystkich wiernych, a kapłani to tylko słudzy. Szkoda tylko, że kiedy trzeba zająć stanowisko w jakiejś ważnej sprawie, to albo ci słudzy chowają głowy w piasek, albo autorytarnie narzucają swoje zdanie. O nowym proboszczu słyszałem, od kolegów katechetów z Łodzi, dość dobre opinie: operatywny, aktywny, energiczny. Życzę mu sukcesów, zwłaszcza na polu ewangelizacyjnym. Materialnie parafia stoi chyba nieźle, ale tzw. życie religijne i wyniki duszpasterskie nie napawają optymizmem. Z uporem maniaka wskazuję tu pielgrzymkę na Jasną Górę. Z Głowna i Strykowa, które w sumie mają połowę mieszkańców naszego Aleksandrowa, przychodzi ponad dwa razy więcej niż w połączonych szeregach naszego miasta i Poddębic na dokładkę. Doszedł jeszcze spór z Ratuszem. Wiem, że burmistrz nie należy do ludzi pokornych, ale ciągłe podsycanie wojny przez stronę parafialną, udostępnianie stron gazetki kościelnej dla najbardziej zajadłej opozycji, spór o kościół poewangelicki i inne "zagrania" śp. proboszcza nie były przykładami chrześcijańskiej postawy i po prostu drażniły, czy wręcz gorszyły. Tak więc, poczekajmy na owoce. Dożyjemy - zobaczymy.
A ja myślę, ze to ty Belfrze pisywałeś do tej gazetki, że ty również masz swój udział w sianiu nienawiści do innych. Katecheci z którymi pracujesz musieli pracować w Parznie skoro tak dużo wiedzą o nowym proboszczu. Ja wiem jedno- nasz cmentarz jest bardzo zadbanym, a pracy na nowej parafii nie zaczyna się od krytyki innych, a zwłaszcza już nieżyjących osób. No cóż nowego proboszcza poznamy po czynach.Życzę mu powodzenia.
Ktoś tu popada ze skrajności w skrajność. Jeszcze niedawno zarzucano mi lizusostwo wobec burmistrza, teraz pisanie do "Wiadomości ...". Koledzy katecheci znają ks. Druha z tego m. in., że w Parznie stworzył sanktuarium bł. Wandy Malczewskiej, poza tym to ich kolega "po fachu" z jednej diecezji. O jego mianowaniu wiedziałem już od początku września. Jestem osobą dość mocno związaną z kościołem, niestety nie w naszym mieście. Tam, gdzie się wychowałem, proboszcz nie próbował rządzić gminą, na religię chodziło się po lekcjach lub w niedzielę po mszy, a dla potrzeb parafii ludzie gotowi byli pracować za darmo, z własnym sprzętem i maszynami, dając własne materiały. Osobiście budowałem kościół, nawet dwa, bo w latach 80-tych spłonęła zabytkowa drewniana świątynia. Przykro mi patrzeć na postępujące odchodzenie młodych od religii i staram się ich przekonywać do zastanowienia nad swoim życiem. Jeżdżę z młodzieżą na pielgrzymki, uczestniczę w mszach z okazji początku lub końca roku itd., itp. Nie piszę tego jako laurki, tylko żeby pokazać, że nie jestem jakimś antyklerykałem lub ateistą. Sprawy kościoła są mi bliskie, bo czuję się jego częścią.
Burmistrzowi się kościoły pomyliły.Jednak krytyka nie poszła w las.
Cmentarz zaniedbany?To co teraz nowy ks.Druch tam postawi?Pałac ze złota ? Autostradę do nieba ?.Kto tam tak zanieczysza, bo chyba nieboszczyki? Nagrobki trzeba stawiać z marmuru,nakazać zmarłym aby nie śmiecili.Ciekawe, jaki śliczny był cmentarz w Parznie?A ksiądz chce budować mosty- jeden już zbudował. Poniżył śp. pracę ks. Ruckiego.Najłatwiej krytykować innych. Szkoda ,że to dzieje się w kościele.
Obecnośc lipy i jego ekipy to już brak umiaru i taktu, jeszcze tylko Stasiaka brakuje na tym całym spędzie. Kampania rządzi się swoimi prawami ale próby "zawłaszczenia" kolejnego kościoła to już szczyt. Mam nadzieję, że dopuścili go do wygłaszania "politycznego kazania". Cały jestem z tym jak to niektórzy już odważniej głoszą.NOWY PROBOSZCZ - NOWY BURMISTRZ. Może wtedy nasze miasto zacznie się odradzać.
Zniesmaczył na końcu Mszy Św. chwaląc swoje probostwo a krytykując proboszcza Ruckiego nijak to się miało do czytania z Ewangelii. A teksty pod adresem władz i tekst o gorszących stosunkach dopełnił rozczarowania. Plotka o koneksji chyba przestała być plotką.Zobaczymy dalej.
Nawet strona urzędu zamieściła newsa o nowym proboszczu - żenada. Cóż nowy proboszcz tak jak Stasiak chce doić kaśe gminy, a gmina da bo głosów potrzeba czyż nie?
Myślę ze ksiądz mówiac o zaniedbanym cmentarzu miał na mysli parkan od ulicy wojska polskiego,a to mozna w łatwy sposób poprawic,chocby okleic go plakatami wyborczymi.
Liczyły kościelno - radyjne ciury na ciąg dalszy wojny między wójtem a plebanem, a tu klops. Facet wygląda na normalnego, ślepy (a raczej zaślepiony) nie jest. No i do kogo teraz będą PiS i SPAŁ łzy wylewać. Skandal, nawet w kurii mieli już dość Aleksandrowa Ruckiego i zatęsknili za nudną normalnością. A o wyczynach śp. ks. prałata to z połowa Polski wiedziała, a przynajmniej 3/4 Łodzi i okolic.
Bardzo nie podobały mi sie słowa krytyki wypowiedziane przez ks.Drucha ,niestosowne i nie uzasadnione .To było jego pierwsze spotkanie z nami i nie odebrałam go jako człowieka ciepłego ,serdecznego (owszem był taki,ale wobec swoich byłych parafian) ale wszystko sięzmienić może ,prawda? I jeszcze mam pytanie ,czemu ks.Sławek jest przy każdej okazji ostro krytykowany?nie widzicie ,że jest bardzo dobrym kapłanem ? On stara się dla nas a my go ranimy ,nawet za pielgrzymkę ,którą poprowadził inny ksiądz .Może warto zastanowić się nad tym i nie krzywdzić go więcej.
mam nadzieje że Aleksandrów Łódzki będzie normalnym świeckim miastem wszystkich Polaków i mieszkańców innych narodowości a kościół katolicki nie będzie się wtrącał w życie mieszkańców którzy sobie tego nie życzą
CZY KTOS W TYM MIESCIE BEDZIE ZADOWOLONY UMARL KROL NIECH ZYJE KROL TAKIE NASZE ZYCIE NIECH NOWY PROBOSZCZ DZIALA DOBRZE ZE ZAPROSIL WLADZE BO POLSKA JEST NAJWAZNIEJSZA
oj, jak boli, że Burmistrz, ułoży sobie normalne stosunki z normalnym Proboszczem.Oj, jak boli, że był na mszy. Przyszedł, bo był zaproszony i był mile widziany.Wiadomo, że to nie po drodze polityce głoszonej w mieści przez PIS i SPAŁ. A tu się okazało, że Burmistrz zgodny i co z tym teraz zrobić. No kombinujcie, kombinujcie.....
A co mnie to obchodzi. A ja se swoją siódeeczką brym brym brym. A wy kłócicie sie o psie marne grosze!!! Żal mi Was!
Jako katolik cieszyłbym się bardzo, gdyby obecny burmistrz każdej niedzieli przykładnie zasiadał w ławkach kościoła na sumie, co miesiąc w pierwszy piątek przystępował do spowiedzi, uczestniczył w nabożeństwie różańcowym, dawał przykład innym biorąc udział w drodze krzyżowej. Bardzo byłbym szczęśliwy, gdyby przyciągnął do kościoła Młodych Demokratów idąc z nimi wcześniej jako pątnik w pielgrzymce na Jasną Górę. Ale najpierw musiałby chyba przestać być jawnogrzesznikiem.
Burmistrz nie musi uczesniczyć czynnie w każdej mszy w czym to pomaga? Najważniejsze ze jest bardzo dobrym burmistrzem dla mieszkańców o czym świadczy nagroda dla Najlepszego Burmistrza Roku 2010. Oby tak dalej!
Jestem obecnie bardziej związany z łódzkim Kościołem, choć mieszkam w Aleksandrowie i "od urodzenia" uczestniczyłem w tutejszym życiu religijnym. Faktem jest, że młodzież w pewnym okresie odwraca się od Kościoła i hierarchia niższych szczebli, na poziomie parafii, nie bardzo potrafi temu zaradzić. To nie jest dobrze, bo młodość rządząca się swoimi prawami i tak jest "super niebezpieczna". Młody katolik powinien mieć oparcie duchowe i moralne w swojej wspólnocie religijnej, to pomaga dokonywać dobrych życiowych wyborów, unikać błędów, po prostu łatwiej się żyje. Liczba tegorocznych pątników aleksandrowskich rzeczywiście nie była oszałamiająca, to było trochę smutne. Od dłuższego czasu zastanawia mnie polityka usuwania z parafii kolejno wszystkich księży, którzy znajdowali z młodzieżą wspólny język. Ks. Jarek Kłys, ks. Władek, ks. Dominik...Może byli zbyt liberalni?
Lorens, ta nagroda nie jest od mieszkańców, tylko firmy z Warszawy. Czujesz różnicę ? Dostał ją w kategorii "województwo łódzkie". Co ciekawe, do konkursu został zgłoszony przez ... Urząd Miejski w Aleksandrowie Łódzkim. Sam się zgłosił ?
Dobry burmistrz grałby fair. Ten nie gra czysto, niestety.
Konkurs organizowany był przez różne organizacje biznesowe, m.in. Polską Agencję Informacji i Inwestycji Zagranicznych oraz Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości, obsadzone przez ludzi powiązanych z PO. Patronat honorowy: Ministerstwo Finansów pod wodzą Rostowskiego (PO). Takie same nagrody otrzymało 16 włodarzy miast, w tym Lipiński. Wniosek: sami sobie przyznajemy laurki, by umacniać naszą wszechwładzę. To też już było, jeszcze z czasów szkolnych pamiętam, PRL lata osiemdziesiąte.
Dziś około godz. 18 przed siedzibą PiS w Łodzi zostanie ustawiony pamiątkowy krzyż. Pogrzeb śp. Marka Rosiaka w czwartek, uroczystości rozpoczną się w archikatedrze o godz. 12.
Ciekawe czy doktorek z Bełdowa dostał rozgrzeszenie ./ foto o.k./
Oby był lepszy od poprzedniego
Też mi się nie podobało na pierwszej mszy krytyka cmentarza, może i jest zaniedbany ale na ziemi wykupionej z kaplicą, gdyby nie były proboszcz nadal wszyscy by szli główna ulica za trumną, z nowego osiedla dreptali by do centrum do kościoła a z Rąbienia to chyba autobus by ich woził. Bycie proboszczem i pierwsza Msa to nie kampania wyborcza : za mojej kadencji to będzie tak a tamci byli źli a ja jestem "dobry", nowy proboszcz po prostu przedstawił swój program wyborczy oskarżając innych a siebie stawiając jako wybawce. To człowiek menedżer a nie ksiądz nastawiony na zysk i poklask, nastawiony na swoje dobro a nie dobro wiernych. Po drugie nowy proboszcz będzie się otaczał ludźmi z "wyższych sfer" żeby tylko nie zapomniał o zwykłych parafianach i nie zapomniał dbać o wychowanie młodych ludzi, bardzo dobrze jest trzymanie młodych krótko i uczenie ich modlitw w wieku 15 lat bo gdy wszyscy starsi wymrą nikt nie będzie umiał nawet powiedzieć prostej modlitwy. Bardzo dobrze, że jest ks. Sławek i ma wizje kształcenia a nie tylko odwalania sakramentów ale myślę ze nowy proboszcz będzie szukał poklasku jak "ks" Stasiak i ks Sławek nie będzie długo uczył. I będzie w kościele stado baranów powtarzających tylko słów nie wiedząc do czego się odnoszą i jakie mają przesłanie. Ale ludzie nie lubią się wysilać wola tylko iść po wydeptanej ścieżce a nie tworzyć nowe drogi.
Niestety nie byłem na mszy "intronizacyjnej" więc nie mogę skomentować słów nowego proboszcza "z pierwszej ręki". Jeśli jednak powiedział o "gorszącej" sytuacji pomiędzy władzą, a parafią, to niczego nowego nie odkrył. A co do jakiejś krytyki śp. ks. Ruckiego, to wszak świętym nie był i pomimo chlubnej przeszłości, niezaprzeczalnych dokonań, miał i słabsze chwile. Ostatnio, chyba z racji wieku i zdrowia, wiele spraw trochę jednak kulało. Zwłaszcza na polu duszpasterskim. Co do "krótkiego trzymania młodzieży", to nie mogę się zgodzić do końca. Trzeba znaleźć jakiś rozsądny kompromis, zwłaszcza w dziedzinie tak delikatnej jak religia. Jeśli "przegniemy" to skutek będzie tylko taki, że jeszcze więcej będzie pustych ławek na lekcjach i w kościele. Katecheta musi, jak mało kto, dbać o wciągnięcie młodych ludzi w życie religijne, dotarcie do sumienia. Wszelki przymus i rygory tylko pogarszają sprawę. Ks. Sławomir stara się w dobrej sprawie, tylko rezultaty jakoś odwrotne. Po owocach ich poznacie, jak napisano w w Ewangelii. Jeśli jest tak dobrze, jak pisze przedmówca, to czemu na mszach widać raczej pokolenie 50+, a młodzi są tylko do Zielonych Świątek, bo później po bierzmowaniu mają wszystkie "krótkie trzymania" głęboko gdzieś. Co do kontaktów nowego proboszcza z "wyższymi sferami", to akurat uważam że dobry administrator parafii powinien starać się trzymać za wszystkimi po równo - blisko i z dystansem zarazem. Ostatni czas takim zdecydowanie nie był, ze szkodą dla parafii i miasta.
Czekam na list do parafian z opłatkiem od nowego proboszcza.Zobaczymy czym nas zaskoczy .Czytajac prawie co tydzien jak gimnazjalisci biją siew szkołach bija nauczycieli a nauczyciele nic z tym nie potrafia zrobić ,to mozna jedynie przyklasnac metodom ks.Sławomira bo jak mówi przysłowie nalezy kłuc zelazo ........lepiej niech młody sieboi niz młodego mamy siebac na ulicy wieczorem .Ks.Sławku masz moje poparcie tak trzymac !!!
a w łódzkiej szkole, do której chodzi mój syn, na lekcji religii (2 godziny w tygodniu) pani katechetka (ma ponoć doktorat z teologii), w III klasie podstawówki ucisza niesfornych uczniów tekstem "zamknij się"; 6 na świadectwie dostana tylko te dzieci, które zgłoszą się na ministranta; najwyraźniej ta Pani nie ma predyspozycji do pracy z dziećmi, ale co jej można zrobić, skoro nie podlega żadnemu świeckiemu nadzorowi merytorycznemu? nawiasem mówiąc, podręczniki do religii w klasach I-III przypominają te szaro-bure opasłe cegły z lat 80., wyraźnie odstają od wszystkich pozostałych...
Ktosiu, zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości, jeśli chodzi o dyscyplinę w szkołach. Jest źle i z każdym rokiem sytuacja się pogarsza. Gimnazja i nauczyciele tam uczący mają szczególnie trudną pacę, bo uczniowi w tym wieku prawie nie można nic zrobić, bo niby prawo nie pozwala. Nie jest to prawdą, ale nasz system wypracował taką praktykę. Ja pracuję w liceum (nawet w 2) i mam dużo łatwiej, bo teoretycznie ucznia można usunąć, ale to też jest straszny problem. Urzędnicy nadzorujący szkoły tak interpretują prawo, że w praktyce to uczeń musiałby kogoś ciężko pobić, albo zrobić coś jeszcze gorszego, żeby była podstawa do relegowania. W praktyce więc daje się propozycje rodzicom, że nie wyciągniemy większych konsekwencji, jeśli sobie zabiorą synusia lub córeczkę. Jak się trafi na rozsądnych ludzi, to się udaje, jeśli na pieniaczy to kiszka. W większości przypadków nie jest problemem jakaś drastyczna afera, a zwykłe oddziaływanie wychowawcze. To jest trudne i nie ma na to jednej recepty. W kwestii religii, jet akurat tak, że rygor nie prowadzi do niczego dobrego. W gimnazjach jest ten przymus, o którym pisałem, w liceum pozostaje dobra wola. Muszą ją okazać obie strony bo metody "krótkiego trzymania" powodują szybką reakcję. Wiele winy jest w tym, że religia jest przedmiotem szkolnym. Pamiętacie wszak, jak chodziło się na religię jeszcze 20 lat temu. Nie było wtedy kłopotów z wulgarnym zachowaniem wobec katechetów, nie było gwizdania na mszach (jak u ks. Sławomira), nie było pustych ławek w kościołach. Przed duszpasterzami i katechetami stoi więc poważny problem. Jak pogodzić konieczność zachowania dyscypliny z docieraniem do sumień i serc. Ja widzę, że o niebo lepsze rezultaty mają ci, którzy bazują na łagodnym podejściu, na przekonywaniu i dobrym przykładzie, a nie na rygorze.
a wiedzieliście te psy aleksandrowskie (strażaki ochotniki) jak zasuwają w tym kondukcie. Burmistrz nie kazał iść na pogrzeb proboszcza to nie poszli nawet kwiatka nie zanieśli. a tu proszę orkiestra i główny buldog (prezes) ale się pokazał w zasadzie to w orkiestrze powinien chodzić bo bęben wielki mu wystaje i kroki myli w marszu. Teraz bez pana miasta (burmistrz) to pewnie wysrać się nie może, a ciekawe gdzie jest kundelek (naczelnik) co pod siebie robi i jak warknie buldog to ogonek pod siebie podwija i skomli jak biedna dziecina. A już się domyślam pan miasta autko (ten podnośnik nikomu go nie daje) mu kupił i pewnie z góry na to wszystko patrzył (albo w końcu troszeczkę zmężniał i na nich z góry nalał). To teraz podobno nawet nazwę zmieniają z OSP na PBP "Pilnuj Budy Pana". Wstyd nigdy tak nie było to nie są prawdziwi strażacy ochotnicy jak kiedyś. Kundlowate pachołki.
Ks. Sławek, to kapłan z powołania. Wkłada w nauczanie młodych całe swoje serce! A że wymaga? No, kochani - prawdziwy nauczyciel, to wymagający nauczyciel! " Wymagajcie od siebie nawet, jeśli inni od was nie wymagają" JP II
ks. Sławek może i ma powołanie ale realizuje je jak kapral na unitarce - i to na dodatek traktuje ludzi z wyrafinowaną wyższością - a w pracy z młodymi trzeba serca nie "pały"
Trudno to lepiej określić. Nikt jego powołania i wiary w to co robi nie kwestionuje, ale metody prowadza do skutku odwrotnego do zamierzeń.
Nie wiem Belfrze jakiego przedmiotu nauczasz, ale na forum największą troskę przejawiasz o obecność młodzieży w kościele. Jakoś nie widzę, żebyś przejmował się znajomością fizyki, matematyki, czy innych przedmiotów nauczanych w szkole, oraz umiejętnością wykorzystania tych wiadomości w życiu, ale twoją główną troską jest obecność na niedzielnej mszy. Czyś ty aby nie katecheta?
Belfer w zależności od potrzeb rynku: raz jest matematykiem, raz katechetą , trochę politykiem, krytykiem, lekarzem, prawnikiem, dziennikarzem, uprzejmie donoszącym etc....
Dajmy już spokój ks.Sławkowi on jest naprawde w porządku i spełnia się w swoim powołaniu.Młodzież w dzisiejszych czasach jest bardzo zepsuta może nie wszyscy ale większość.Ks Sławomir wyczuwa kto jaki jest i swoim stanowczym postępowaniem chce pomóc młodzież tego nie rozumie i nie przyjmue do wiadomości dlatego się buntuje. A Ks. Dominik zdecydowanie nie ma powołania, jest ok ale to typ luzaka ja wiem ze młodzi lubią takie zachowanie ale czy faktycznie Ks powinien taki być.
Lorenz Belfer niech pokaże jak z taką młodzieżą pracować, niech udzieli wskazówek do pracy innym pedagogom. Belfer to najlepszy nauczyciel w Polsce, on zawsze wie wszystko najlepiej, więc niech pokaże i nauczy, jak trzeba pracować.
Lorens! Jeśli powołaniem księdza Sławka jest obrzydzenie młodzieży religii i koscioła, to spełnia swe powołanie znakomicie!
Każdy człowiek jest inny i ma inne podejście ale uważam ze ks.Sławek jest niesprawiedliwie przez niektórych oceniany.Na pewno nie chce dla nas źle.Widze ze temat zszedł na inny tor tematem przewodnim był nowy proboszcz.
mój dziad był ksiedzem ojciec ksiedzem ja ksiedzem moje dzieci księdzem i wnóki uczą siena ksiezy ,i uwazamy ze my nikomu nie szkodzimy ,powiem wiecej my nawracamy was bezboznicy
Nowy ksiądz zaczą od krytyki parafii zobaczymy czego on dokona
Nie użyłbym słowa krytyka. Po prostu zauważył rzeczy które trzeba naprawić. Cieszę się, że mamy godnego następce ks. N. Ruckiego. Pozdrawiam!
Nie oceniajcie zbyt pochopnie ! Jest to mój były proboszcz i zrobił on wszystko co w jego mocy by prafia funkcjonowała poprawnie. Zastał on nasza parafie w stanie surowym a zostawił w jak najlepszym stanie ! Lepszego proboszcza nie mieliśmy . Dajcie mu czas a potem krytykujcie. Nie czaruje, zawsze mówi prawdę choćby najgorszą i bolesną !Przez ten czas wyszło nam wszystko na dobre i naszej parafii. TROCHĘ WIARY W CZŁOWIEKA !!
Będąc w niedzielę na mszy w starej części kościoła, popatrzyłem na sufit. Nad bocznymi ołtarzami zacieki, odpadająca farba i kłębowisko pajęczyn. Może to drobiazg, ale jak na kościół, którego proboszcz ze swoimi "wiernymi" wytykali każde uchybienie w ratuszu, to raczej wstyd. A na cmentarzu - cud, zniknęły stosy gruzu i betonu zalegające od strony Piotrkowskiej od kilku lat. Jest więc nadzieja, że nowy proboszcz zacznie stawiać sprawy z głowy na nogi. Parafia niech się martwi życiem duchowym, władza niech rządzi i kieruje sprawami materialnymi, a jak trzeba coś zrobić razem, to też będzie z pożytkiem. Na pewno lepiej niż w stanie permanentnej wojny.
Droga pani Anno proszę przyjąć do wiadomości że tu jest Aleksandrów a nie Parzno.A ten folklor przyjezdny na przywitanie to z Parzna ? No wszystko jasne !!!!! Jak taki dobry to czemu was zostawił.
jak swiat swiatem ale takiego bałaganu przy głównych alejkach na cmentarzu jaki był wczoraj to jeszcze nie widziałem.Widzę ze nowy proboszcz powiedział o jedno zdanie za duzo ,likwidację mszy w niedzielę w kaplicy tez tez uwazam za nie trafioną kosciół to nie firma ktróa musi przynosic zyski...co z tego ze przychodzi tam mało osób ,są osoby które przychodzą i co ich na odstrzał ?
Beton, gruz na cmentarzu? Ksiądz Rucki był dobrym gospodarzem i umiał zrobić pożytek z surowców wtórnych.
W ubiegłym roku , w Dzień Zaduszny zrobiono zdjęcia przepełnionych kontenerów na cmentarzu, a następnie zamieszczono w 40 i cztery oraz na stronie gminy. Napisano wtedy , że ks. Rucki nie dba o cmentarz, że jest bałagan...W tym roku można zrobić podobne zdjęcia i powtórzyć artykuł, tylko zmienić nazwisko. P.S. Wiem, że zawsze w takim dniu/dniach na wszystkich cmentarzach w Polsce będą przepełnione kontenery. Ale coś takiego nie mogło mieć miejsca tylko u śp. x.N. Ruckiego, który od zawsze dbał o kościół i cmentarz.
Cmentarz w śmieciach Brud i bałagan zastali w poniedziałek rano na cmentarzu przy ul. Wojska Polskiego aleksandrowianie, którzy przyszli odwiedzić groby bliskich w Dniu Zadusznym. Po grobach walały się resztki tekturowych pudeł po zniczach i foliowe torby. Po takich samych resztkach trzeba było chodzić alejkami, bo nie wiedzieć czemu o posprzątaniu śmietników, z których już 1-go Listopada wypadały śmieci, nie zadbał gospodarz terenu czyli parafia św. Archaniołów. Nic dziwnego, że odwiedzający cmentarz nie kryli oburzenia. To jest artykuł z 2 XI 2009 roku ze strony Urzędu Gminy. Można wykorzystać zdjęcia i temat z głowy. Tyko zamiast poniedziałku napisać wtorek. Jest to dowód, że każdemu można przypiąć łatę.
Prawda ,dzisiaj o godzinie 16.oo nie mozna było przejsc główną aleją tyle smieci sie walało koło śmietnika ,ze az krzykryły kilka grobów dziecinnych znajdujacych sie koło smietnika
O,jaki niedobry proboszcz!!! Już "NAS" nie popiera, a przynajmniej do chóru krytykantów się nie chce przyłączyć. O jaki niedobry !!! Wystarczyło, że ujadaczom pokazał, gdzie ich miejsce, to nagle z pobożnisiów antyklerykały wyrosły. Hipokryci i chorągiewki na wietrze, tfu!!!
KRYTYKA,KRYTYKA,KRYTYKA - czytam od czasu do czasu (bo szkoda czasu na to) te pesudo komentarze i zastanawiam się kiedy zaczniemy postrzegać innych jako ludzi. Druch zastapił Ruckiego, może ktoś inny zastąpi Lipińskiego (oby) ale życie będzie sie toczyć dalej tylko: czy nadal będą pisane komentarze szczególnie przez wiecznie niezadowolonych i patrzących na świat poprzez pryzmat swoich wizji. Myślę, że gdyby ci wszyscy pismacy wyszli na ulicę, zabrali się do roboty nie byłoby śmieci, fasady budynków nie byłyby niszczone, itd. Może warto by spróbować i wtedy zobaczymy co jest lepsze - siedzenie w domu przy komputerze czy zainteresowanie się rzeczywistością ta prawdziwą. Pozdrawiam i czekam na chwalenie sie wyżej piszących sukcesami swojej działalności. A do kościoła to cjhodzimy się modlić, a nie politykować.
zabierają nam podatki to od nich wymagajmy ,czyny społeczne to juz były zbudowalismy stocznie zakładt itp to teraz mają co wysprzedawac
Nigdy nie byłem fanem śp.proboszcza Ruckiego.Była to osoba kontrowersyjna-miał tyle samo przeciwników jak i zwolenników.Ci co mieszkają w Aleksandrowie od wielu lat twierdzą jednak,że jeszcze żaden proboszcz nie zrobił tyle dla tej parafii co proboszcz Rucki.Miał też moim zdaniem nie potrzebne ,,ciągotki,, do rządzenia-bycie radnym nie było chyba dobrym pomysłem z jego strony.Ale wracając do teraźniejszości nie podobało mi się i wielu innym ludziom brak na pogrzebie pocztów sztandarowych z Aleksandrowskich szkół- czyżby zemsta pana Lipińskiego.Nie od dziś wiadomo,że te dwie osoby za sobą nie przepadały.Jak silna musi być nienawiść pana burmistrza do śp.proboszcza,że na pogrzebie brak było delegacji ze szkół.O dziwo na powitaniu nowego gospodarza parafii już się znalazły poczty sztandarowe.W najbliższych wyborach będę głosował przeciwko obecnemu burmistrzowi mimo jego pewnych sukcesów w rządzeniu gminą.Nie chcę aby ,,moim,, gospodarzem w ratuszu był ktoś mający w sobie tyle nienawiści-osoba nie potrafiąca przebaczyć komuś nawet po jego śmierci.
Nowy proboszcz porządnie dostał po głowie za slowa krytyki, zmianę godz. mszy i bałagan na cmentarzu 1 listopada - i wiecie co? Jakoś wcale mi Go nie szkoda. Trzeba ważyć słowa (szczególnie kiedy che się zjednać NOWYCH parafian). Na mszy mówił o pokorze - no to trochę pokory, a nie chwalenie i chwalenie ( to Parzno to mi już "uszami wychodziło"!). Mam nadzieję, że wyciągnie wnioski z tej mało fortunnej prezentacji.
Moim zdaniem powinniście się ludzie cieszyć, ze do Waszej parafii przyszedł ks. Druch. Co takiego zrobił ks. Rucki? Słychać było tylko od wielu ludzi, że brał pieniądze a nic nie robił. Sama po Waszym kościele to widzę- nowy proboszcz nareszcie zamierza coś z tym zrobić. Życzę powodzenia.
red.alemiasto@tlen.pl














